Co warto wiedzieć w ciąży, o czym nie mówi Ci Twój lekarz

Gratulacje! Jesteś w ciąży! Świetnie. Żyjesz w kraju rozwiniętym, masz państwową i prywatną opiekę medyczną na wysokim poziomie. Najpóźniej od 10 tygodnia ciąży jesteś pod opieką ginekologa. W pakiecie mnóstwo badań; co miesiąc badasz krew i mocz, do tego usg, szyjka macicy, ciśnienie, waga, pomiary, prenatalne, mnóstwo atrakcji. Szykujesz wyprawkę, kupujesz ubranka, wybierasz wózek i fotelik, wariujesz, czytając porady dotyczące szumisiów, smoczków i pieluch oraz pozycji, w jakiej powinnaś sypiać. Zdrowo się odżywiasz, może nawet coś trenujesz? O ile dajesz radę, bo prawdopodobnie w pierwszym trymestrze czujesz się, jakby Cię walec rozjechał. Nie przejmuj się, to minie. Przyjdzie czas na inne dolegliwości, oby niezbyt uciążliwe, a gdyby jednak coś Ci mocno doskwierało, to w internecie łatwo znaleźć wiele porad, co pomaga na zgagę (mnie akurat woda z sodą) i co powinnaś suplementować. Ginekolog dba o Ciebie, mówi Ci, żebyś się ruszała albo żebyś leżała. Ale możliwe, że nie wspomniał o kilku istotnych kwestiach:

Fizjoterapia uroginekologiczna

Koniecznie wybierz się do fizjoterapeutki uroginekologicznej. Bezwzględnie warto zrobić to przed porodem, a nawet przed ciążą! Fizjoterapeutka uczy kształtować zdrowe nawyki w życiu codziennym już zanim się urodzisz dziecko i nie będziesz miała głowy do budowania nawyków (dotyczących korzystania z toalety czy podnoszenia ciężarów).Pod okiem specjalisty przygotujesz mięśnie dna miednicy do narodzin dziecka I do rekonwalescencji – masażem i ćwiczeniami. Nauczysz się oddychać, czuć te mięśnie, rozluźniać podczas nacisku i trenować. Fizjoterapeutka oceni także dlatego, że warto ocenić stan tych mięśni, poziom ich napięcia i ruchomość kości ogonowej (to wsztytko ma znaczenie dla przebiegu porodu). Przyjrzy się też postawie ciała i stanowi mięśni nóg i brzucha i poleci adekwatne ćwiczenia na ich wzmocnienie i rozciąganie, bo sprawne ciało przyda się w porodzie – wszak poród to ruch. A jeśli planujesz cesarskie cięcie, to fizjoterapeutka pomoże przygotować do niego mięśnie brzucha.

Warto też zapoznać się z koncepcją spinning babies, ćwiczyć, spacerować i zrobić dziecku miejsce w swoim ciele.

Położna

Dobrze jest mieć dobrego lekarza, ale ponieważ specjalistkami od przyjmowania porodów są położne, to serdecznie polecam poszukać i znaleźć położną, której zaufasz i przy której będziesz się dobrze czuła i zaprosić ją do udziału w narodzinach Twojego dziecka. W szpitalach istnieje opcja wykupienia położnej, ale przy braku przeciwwskazań można też rodzić u siebie w domu (ja tak zdobiłam). Wtedy masz zapewnioną ciągłość opieki podczas całego porodu, bo położna nie wyjdzie z pracy w trakcie. Przed porodem możesz z nią konsultować swoje obawy i plan porodu. Po porodzie przyjedzie na wizytę patronażową, wykona niezbędne badania dziecku, sprawdzi Twój stan. Dobra położna to anioł.

Wybór miejsca

Miejsce – dom, dom narodzin, szpital – wybieraj świadomie, kieruj się intuicją, lecz także niedawnymi opiniami (na przykład na stronie Fundacji Rodzić Po Ludzku). Śmiało pytaj personel: czy można przybierać dowolne wertykalne pozycje rodzącej, jaki jest odsetek nacięć krocza i czy stosują jego ochronę przed pękaniem, czy nie ma problemu z towarzyszeniem wybranych osób, czy można rodzić w wodzie, czy nie zabraniają jeść. Możesz wybrać się do szpitala i obejrzeć ,,trakt porodowy”. Możesz przejrzeć plan porodu i przemyśleć zawczasu kolejne punkty. Możesz umówić się z personelem domu narodzin albo z położną domową. Wybierasz miejsce do intymniego, ważnego doświadczenia, w którym poczucie bezpieczeństwa jest kluczowe dla przebiegu bez powikłań. Wybierz mądrze.

Plan porodu

Dla każdej kobiety dobra opieka przy porodzie oznacza trochę co innego. Zastanów się, co konkretnie oznacza dla Ciebie. Czy zależy Ci na ochronie krocza? Swobodnym przyjmowaniu pozycji? Czy na szybkiej cesarce i smacznym posiłku? Radzę się zorientować pod kątem tego, na czym Tobie zależy konkretnie, bo każda kobieta ma różne oczekiwania. Dla jednej nacięcie krocza jest ok, dla innej jest nie do przyjęcia. Jeśli nie wiesz, czego chcesz, przejrzyj sobie kreator planu porodu i potraktuj jako inspirację do zastanowienia się, co jest dla Ciebie ważne, a następnie poszukaj szpitala, w którym personel uszanuje Twoje zdanie.

Poród domowy

Nie musisz rodzić w szpitalu. Wiele kobiet rodzi w domach i jest to zupełnie legalne i bezpieczne. Rodząc w domu, mamy zapewnioną ciągłość opieki medycznej prywatnej polożnej, własne, znane, bezpieczne, przytulne środowisko, dostajemy tyle czasu, ile potrzebujemy, mamy swobodę dobierania pozycji, jedzenia picia. Ja rodziłam w domu, o czym możesz przeczytać tutaj.

Przebieg porodu

Poznaj przebieg porodu, dowiedz się, co będzie się działo z Twoim ciałem. Poród trwa wiele godzin, ma 3 fazy (otwieranie się szyjki macicy, wychodzenie dziecka i rodzenie łożyska); macica to silny mięsień, ktory wypycha dziecko; pomiędzy skurczami są przerwy; kość ogonowa odchyla się, żeby zrobić miejsce dziecku, dlatego nie warto leżeć na plecach; główka dziecka w kanale rodnym wychodzi i cofa się kilkukrotnie, zanim się urodzi, a w tym czasie mięśnie krocza się otwierają, żeby jej to umożliwić i potem wracają do swojego pierwotnego kształtu. Potrzeba na to czasu. To wszystko jest normalne i nie należy się tego bać.

Pozycje wertykalne

Ważne, żebyś sama wybierała aktywnie pozycje, w jakich będziesz rodzić. Nie wiadomo, na co będziesz mieć ochotę, ale rozsądnie jest, gdy Ty współpracujesz z grawitacją, a personel – z Tobą i nie każe Ci się kłaść na plecach dla swojej wygody albo z powodu przestarzałych zwyczajów, które panują w szpitalu. Kość ogonowa musi się odgiąć, żeby dziecko mogło przejść przez kosci miednicy, które muszą się poprzesuwać – jest to możliwe w pozycji na boku, ale leżenie na plecach to zło: utrudnia poród, bo musisz przeć pod górkę, a także sprzyja pęknięciu krocza.

Ilustracja: visualisingbirth.org

Rozpoczęcie porodu

Poród zaczyna się powoli. Dobrze, żeby zaczął się zamoistnie, bo rozpoczyna się, kiedy dziecko ma dojrzałe płuca. Często kiedy proponuje się wywołanie porodu, to i tak rozpoczyna się w dzień czy dwa po sugerowanym terminie wywoływania. Przez ten czas dziecko nie zmienia rozmiarów w znaczący sposób, natomiast zyskuje większą dojrzałość płuc i co za tym idzie – lepszą odporność. Jeśli dziecko jest ułożone miednicowo, to także lepiej, żeby przynajmniej zaczęło się rodzić naturalnie, kiedy będzie gotowe. Cięcie można zrobić w każdej chwili.

Jesli chcesz wspierać swój organizm naturalnie w terminie porodu, to już kilka tygodni wcześniej zacznij:

  • pić napar z liści malin – na wzmocnienie mięśnia macicy i skurczy
  • jeść daktyle – na szybsze rozwieranie szyjki macicy
  • jeść i wcierać olej z wiesiołka – na uelastycznienie tkanek krocza.

Dbaj także o wysypianie się, nawodnienie, dobre odżywianie organizmu. Do rodzenia przyda się dużo sił.

Jeśli lekarz nie zalecił inaczej, możesz także śmiało uprawiać seks, oczywiście z zachowaniem zasad higieny przez partnera – oksytocyna z bliskości pomaga w rozpoczeciu i przebiegu porodu, a prostaglandyny z nasienia wspomagają dojrzewanie szyjki macicy do porodu.

Ochrona krocza

Coraz głośniej się o niej mówi. Personel nie ma prawa nacinać Ci krocza bez Twojej zgody i możesz brak zgody przynieść na piśmie przy wejściu do szpitala.

Nie trzeba nacinać krocza. Jedynym wskazaniem medycznym do nacięcia jest zagrożenie życia dziecka. Nie chęć przyspieszenia porodu czy wygoda personelu. Nie profilaktyka pęknięcia.

Blizna zostaje na całe życie i trzeba ją mobilizować. Wybierz personel, który będzie chronił Twoje krocze.

Obrót zewnętrzny

Jeśli Twoje dziecko do końca ciąży nie obraca się główkowo, możesz skorzystać z obrotu zewnętrznego w jednym ze szpitali. Wykonuję się go pod kontrolą usg i ktg, obok gotowa jest sala porodowa i operacyjna do ratowania życia, gdyby dziecko zaczęło się rodzić, ale jest to bezpieczny zabieg i w wielu przypadkach – skuteczny, można później urodzić naturalnie główkowo ułożonego potomka. Obroty wykonywane są w Pyskowicach, w Gdańsku na Zaspie, w Krakowie Ujastku, w Centrum Medycznym Żelazna i pewnie jeszcze gdzieś (napisz w komentarzach, jeśli słyszałaś). A jeśli dziecko podczas obrotu owinie się pępowiną? To nic mu nie będzie, dzieci owinięte pępowiną rodza się co chwilę i samo w sobie nie stanowi to problemu. Na pewno dla Ciebie rekonwalescencja będzie szybsza po porodzie naturalnym, niż po cesarskim cięciu, dla dziecka też będzie on zdrowszy, więc warto spróbować.

W celu wspierania dziecka w obrocie warto także wykonywać ćwiczenia Spinning Babies. Polską instruktorką jest Izabela Dembińska, która promuje ruch w ciąży i w porodzie oraz proponuje różne zestawy ćwiczeń.

Duże dziecko

Sama waga nie jest wskazaniem do cięcia, ani do indukcji, jeśli tego nie chcesz. Może wynikać z genów – bywają rodziny, w których rodzą się duże dzieci. Wiele kobiet wspomina porody swoich większych dzieci lepiej, niż tych standardowych wagowo. Przy wsparciu fizjologii, pozycjach wertykalnych (zgodnych z grawitacją), urodzenie dużego dziecka to nie problem. Nie daj się wystraszyć. Większe znaczenie ma szerokość główki i barków dziecka. Niewspółmierność matczyno-płodowa występuje naprawdę rzadko, w większości przypadków ciało matki produkuje dziecko, które jest w stanie urodzić.

Rekonwalescencja

To czas, w którym masz leżeć i odpoczywać dopóki czujesz taką potrzebę. Koniec, kropka. Zadbaj o taką możliwość. Zainwestuj w dobry połóg. Jeśli umiesz i lubisz gotować, przygotuj mrożone jedzenie. Jeśli nie – poproś męża lub kogoś innego, albo odłóż pieniądze na zamiawianie pizzy. Nie sprzątaj, nie pierz, ale leż, śpij, ciesz się noworodkiem i spokojnie ucz się karmienia go i pielęgnacji. Obłóż się książkami albo serialami. Dzwoń do przyjaciółek. Celebruj ten piękny czas. Dbaj o siebie 🙂

Serdecznie polecam bazy wiedzy Fundacji Rodzić Po Ludzku.

Masz jakieś pytania? Zapraszam do kontaktu. Jakieś uwagi? Zapraszam do komentowania.

.

Jeśli pomogłam i chcesz symbolicznie dorzucić się do hostingu bloga, możesz postawić mi kawę. Ale absolutnie bez spiny!

Możesz również polubić

Dodaj komentarz